Kiedy ostatni raz się bawiliście?
- Dariusz Fink-Finowicki
- 8 gru 2025
- 1 minut(y) czytania
W życiu agenta ubezpieczeniowego powinien być czas na zabawę. Ale… czy tylko w życiu agenta?
Myślę, że w życiu każdego z nas. W mojej pracy mierzę się z:
odmowami...
„Nam ubezpieczenie nie jest potrzebne.”
trudnymi rozmowami...
„Gdybym wtedy był mądrzejszy…”
historiami które potrafią złamać serce
"Przechodzę na paliatywne leczenie"
Kiedy życie dokłada nam zdrowotnych wyzwań, plany potrafią się rozsypać jak domek z kart. A polisa nie sprawi, że choroba zniknie — ale może sprawić, że nie będziemy wybierać między pieniędzmi na jedzenie a pieniędzmi na transport na imprezę, która miała być chwilą wytchnienia.
Czasem to właśnie dzięki takiemu wsparciu możemy wciąż być częścią życia, zamiast z niego rezygnować.
Ale prawda jest taka, że wyzwania ma każdy z nas. W każdej branży, w każdym domu, w każdym sercu.
Dlatego tak ważne jest, by znaleźć chwilę na oddech.
Na luz.
Na zwykłą, ludzką radość.
Bo jeśli nie mamy czasu na zabawę dziś — może się okazać, że kiedyś już go nie znajdziemy.
Życie trzeba brać garściami.
Cieszyć się nim w każdej wolnej chwili.
Dlatego moja działowa impreza mikołajkowa była wyjątkowa.
Miały być Mikołajki, a wyszedł… koniec karnawału.
Przebrania, śmiech, energia — po prostu ludzie, którzy lubią być razem.
Tak to u nas. I dobrze, że tak jest.
Bo praca pracą, ale żyć i bawić się też trzeba.
A Ty? Kiedy ostatni raz pozwoliłeś sobie na prawdziwą zabawę?
Daj znać w komentarzu — może zainspirujesz kogoś, kto właśnie odkłada życie „na później”.


Komentarze